Menu

Wystawieni Na Próbę

czyli o dwojgu ludzi, których dzieli 2500km

Ciekawy przerywnik!

wystawieninaprobe

IMG_1589

 

Witajcie!

Na czas oczekiwania oraz by odciągnąć myśli i nie nastawiać się na nic, postanawiam pisać ze zdwojoną siłą i efektywnością :D

Dzisiaj poopowiadam Wam trochę o moich pomysłach (szalonych) i niespodziankach dla M., które udało mi się zrealizować . 

Jako, że M. zawsze słyszy ode mnie o gotowaniu i czasami mu podsyłam proste przepisy na moje ulubione dania, czy sposoby, jak sobie życie w kuchni ułatwić, tak zawsze słyszę jedno, że chciałby tego wszystkiego pewnego dnia zasmakować i proszę, lampka się nad głową zaświeciła . Tym razem w wakacje postawiłam sobie wysoko porzeczkę i postanowiłam upiec i zawieść mu 2 ciasta - sernik (jego ulubiony) i ciasto z malinami i jagodami (z racji, że sezon i on leśnych jagód nie jadł), taki frykas :D 

IMG_0420

IMG_0326    Postanowione i zrobione!

Tylko chwilka, jak to przewieźć?! Ostatniego dnia zamiast siedzieć na walizce to latałam po Auchanie mierząc pudełka na ciasto, ale warto było! Nie obyło się również bez przypsu na polskim lotnisku, gdzie jedna z walizek przekroczyła ciężar o 1,5kg (akurat jedno ciasto :D) i trzeba było rozpinać i pokazywać wszystkim co wieziemy, a co :D . Oczywiście był nadbagaż ... 15 kg, a wracając byłyśmy lżejsze o 20kg, nie pytajcie co ja wiozę, chyba bigos :D

Ale mina M. była najcudowniejszym prezentem . Po południu jak byliśmy na basenie oczywiście rozmawialiśmy na temat jedzenia i M. znowu wspomniał, że się nie może doczekać, kiedy przyjedzie i spróbuje wszystkiego (a ja już w myślach nie wytrzymuje mówiąc sobie, to jest bliżej niż myślisz) . Po kolacji ustaliłam z mamą, że pierwsza pójdzie do pokoju zabierając sztućce i talerze na ciasto, a my "dojdziemy wolniej", M. niczego nie był świadomy . Wchodząc do naszego pokoju szczęka mu opadła, mama otworzyła wino na tą specjalną okazję, a ja tylko powiedziałam, że jak ty nie możesz przyjechać do Polski, to Polska przyjeżdża do ciebie :)

Był szczęśliwy i pełen podziwu, jak to przewiozłam i jak to jest w perfekcyjnym stanie, pomimo rzucania walizkami . Cieszyłam się z nim, smakowało mu bardzo aż się nie powstrzymywał jedząc kolejne kawałki . 

Przyszedł czas na niespodziankę nr 2, zabrałam M. do szafy, haha super brzmi :D . UWAGA - gdzie trzymałam dla niego słodycze, które tak uwielbia, trochę mu zawiozłam ... 

IMG_1179

Jak zobaczył tą ilość, to się śmiał, że  starczy na rok, ale wiem, że na mniej bo rodzina również uwielbia te słodycze, dlatego kupiłam coś małego dla każdego :)

Z racji faktu, że nie wysyłamy sobie z M. żadnych paczek czy to przez kuriera, czy pocztą (bo za duże koszty i martwimy się czy dotrze), dlatego też naszą niemówioną zasadą jest obdarowywanie się prezentami, jak się spotykamy,  czymkolwiek, najważniejszy jest gest i później jak cudownie jest trzymać coś, co kiedy ukochany trzymał bądź kupił/zrobił z myślą o tobie :)

Innym razem dostałam od M. piękny breloczek . Będąc w Krakowie w Sukiennicach, przechodząc i nie szukając niczego, bo wiedziałam, że nic mi się nie trafi i tak, nagle spostrzegłam pierwszy fajny breloczek z motywem Polski! Ucieszona, nie myśląc długo kupiłam go dla M., aby też miał swój ode mnie . 

IMG_1180      Po opowiedzeniu legendy, wyjaśniłam zaskakujący jak dla Polski symbol smoka, był w szoku :D
Ale breloczek męski, to się liczy!

 

Poprzednim razem widziałam jaką reakcję wywołały na M. zwyczajne pluszowe skarpetki, które miałam w plecaku do samolotu, dlatego postanowiłam, że kolejnym razem i on będzie miał swoją parę! Nie ważne czy użyje, czy nie, niech poczuje to ciepło na stopach :D

a6eaf2f5ae4fe2fe15ff3afa298a66e8 W sumie to dostał 3 pary, gdyby mamie, czy siostrze też się spodobały, bo z tego co M. mówił, u nich takich nie ma, więc na            pewno zrobiły furrorę :D

 

I ostatnim większym prezentem, który dostał była koszulka polo, które tak uwielbia i namiętnie nosi . Nic szokującego, ale ja jestem z osób, które kochają dawać praktyczne prezenty i wiem, że będzie przy nim i będzie używał . Wybrałam czerwoną z granatowym kołnierzykiem, bo zawsze jest mu dobrze w tym kolorze :)

 

I to tyle w sumie . Uwielbiam dawać prezenty, a pózniej widzieć reakcję ludzi i tym razem byłam przeszczęśliwa, szczególnie widząc ulubiony uśmiech :)

Do następnej!

 

© Wystawieni Na Próbę
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci